O klubie

Idea Klubu Podróżnika Matteo Travel jest dość prosta:

- jeśli z podróży rodzi się fascynacja i zachwyt nad odwiedzanymi miejscami,

- jeśli atmosfera podróży jest nie do podrobienia w warunkach domowych,

- jeśli od jednej podróży zaczyna się niegasnące pragnienie ciągłego podróżowania,

to trzeba się tym wszystkim dzielić!

 

Jak się okazuje w podróży, ważne jest nie tylko odkrywanie odwiedzanych miejsc, ale także odpowiedni klimat. Z tych dwóch powodów  podróże fascynują i ciągną. I właśnie dlatego, aby podróż mogła trwać dłużej, także w domowej scenerii, zapraszamy do zaangażowania się w nasz Klub.

 

W ciągu ostatnich lat już kilka tysięcy osób wyjechało z nami w różne zakątki świata. Mieliśmy bardzo wiele telefonów i wiadomości z podziękowaniami za – jak to określano – wspaniały wyjazd. Stąd też, skoro sam wyjazd to nie problem, to wspólnie zróbmy więcej, aby atmosfera podróży była pielęgnowana i podtrzymywana.

 

Zaproszamy do dzielenia się zdjęciami, relacjami i wspomnieniami spisanymi w formie reportażowej lub pamiętnikowej. To propozycja wymiany doświadczeń i praktycznych informacji nie tylko z wyjazdów Matteo Travel, ale także indywidualnego podróżowania.

 

Ideą powstania Klubu Podróżnika MATTEO jest chęć stworzenia jednej wielkiej rodziny podróżniczej, w której wszyscy maja swoje miejsce i role takie jak np. opowieści babci i dziadka o swoich wycieczkach czy młodzieńczy zapał raczkujących wycieczkowiczów. Chcemy łączyć powagę doświadczeń rasowych globtroterów z marzeniami początkujących podróżników o wielkich wyprawach.

 

Zapraszamy zatem do wymiany doświadczeń…

Załoga Klubu Podróżnika MATTEO

newsletter

newsletter

syberia

" Drugiego dnia podróży, do naszego wagonu wsiadła spora ekipa rosyjskich poborowych. Oprócz tego, że w mundurach i z wiktem i oprzyrządowaniem wojskowym, to niewiele się wyróżniali. Oczywiście..."

więcej

syberia

"Jedziemy, jedziemy (...) . Nikt się za specjalnie nie integruje, turystów nie ma w naszym wagonie w ogóle. Za to klimat robią rosyjskie hity ludowe lecące z nieściszanego głośnika. Wziąłem ze sobą swoją muzykę, ale w tym pociągu chyba jej nie posłucham..."

więcej

SONY DSC

"Idąc do kolejnych świątyń, przyłączyli się do nas tubylcy, oferując pomoc w oprowadzaniu. To bardzo powszechne...Jeden chłopiec jednak zrobił na mnie wrażenie. Nie wiem, ile mógł mieć lat, może 10-12, świetnie mówił po angielsku i francusku...."

więcej

zdjęcia45

System szkoły togijskiej różni się bardzo od systemu polskiego szkolnictwa. Jest on na pewno na dużo niższym poziomie, ale na tyle, na ile „potrafi”, tak sobie radzi. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, by dzieci w Afryce miały dostęp do szkoły...

więcej

afryka2

Wyprawa do Afryki - czyli Muzungu wokół Jeziora Wiktorii - CZĘŚĆ II. Kolorowy kurz dalej wdzierał się przez brakujące szyby i malował wszystkich pasażerów, zwłaszcza tych siedzących z przodu. Zęby od tego zgrzytały, a ślina przybierała gęstość czekolady...

więcej