Wspomnienia z Gruzji

Gruzja wraz ze swoim niezwykłym urokiem oraz wielką, gościnnością płynącą od ludzi, zachęca obcokrajowców do częstych odwiedzin. W rzeczywistości i tak jest,  ten kaukaski kraj staje się bardziej turystycznym miejscem , przyciągającym złaknionych nowych miejsc podróżników.

Stolica Gruzji, Tbilisi – miasto słońca, termalnych łaźni, zwanych „baniami”. Teren świętych Kościołów, Cerkwi, Minaretów, Meczetów. Miejsce różnorodnych stylów architektonicznych,  epok historycznych .

 

SONY DSC

To co mnie najbardziej urzekło podczas pobytu w Tbilisi , to barwa, zapach, klimat wąskich i przytulnych kamienic. Kolorowe domy z drewnianymi werandami, pachnącymi kwiatami, zielonymi roślinami, krzewami, które zdawały się być stałą ozdobą każdego budynku. Stare, brukowane, kamieniste uliczki, postkomunistyczne budynki, pomieszane z nutką klasycyzmu. Szok wizualny dla każdego nowego przechodnia, którym stałam się i ja. Moim oczom ukazywała się bieda pomieszana z nowoczesnością, ale również ze specyficznym klimatem i urokiem. Rozciągnięte pośród gór miasto kusiło nie drogimi restauracjami, serwującymi najsmaczniejszymi na świecie Chinkchali, pierożkami w kształcie sakiewki z wlewającym się wprost do ust, sosem mięsnym. To także smak chaczapuri, na chrupkim, prawdziwym mącznym chlebie. Słynne ze swojego smaku i kunsztu gruzińskie wina potwierdzają opowiadania o swojej wielkości i smaku.  Będąc pewnego razu w jednej z kawiarni, na pierwszym piętrze, siedząc przy stoliku  na tarasie, mogłam w pełni podziwiać widok na górującą ponad inne budowle –  Tcminde Samebę. Najwyższy w mieście obiekt sakralny , punkt orientacyjny Stolicy. Miejsce ślubnych zdjęć młodych par, częstych spacerów turystów, przejezdnych, oraz zwykłych pobożnych  Gruzinów.

 

  SONY DSCJednakże dla mnie Tbilisi to nie tylko miasto pełne uroku , czarujące zabytkami, specyficznym klimatem czy też swoistym stłoczeniem i przepychem styli. To przede wszystkim Gruzini. Naród niezwykle gościnny, radosny, pogodny.  Zawsze, kiedy jechałam miejskim metrem dostrzegałam odmienność tych ludzi. Jednakże owa bieda, która dotyka niemalże 80 % społeczeństwa w tym państwie, daje się zauważyć jedynie z zewnątrz człowieka. Owszem, ubogie, zaniedbane stroje, brudne, spocone ciała, żebrzące i poobijane dzieci, wołają o litość. Pomimo tego, z pozoru u każdego  Gruzina – smutne powieki, są tylko darem od natury. W rzeczywistości to ludzie pogodni, chętni do pomocy, otwarci na drugiego człowieka i bardzo ceniący polaków. Kiedy tylko przyznawałam się w ramach odpowiedzi, do tego , że jestem z Polski, spotykałam się z odzewem radości , oferowano mi wszelką potrzebną pomoc, czy najzwyklejsze przysługi, do których należała chociażby rozmowa. To zdecydowanie miłe uczucie, z pozoru takie proste, oczywiste, jednakże w Polsce często zapominane. Uwaga i zainteresowanie od drugiego człowieka, jest czymś, czego każdy z nas pragnie i o której w głębi duszy często myśli. Gruzini doskonale o tym wiedzą , w miejsce postępu, dążenia do materializmu – zabieganie o zwykłe towarzyskie spotkania, rozmowy, biesiady przy wspólnym stole. Należy dodać, że wcale nie wynika to z ich lenistwa, braku pracy, który jest dość powszechny, czy doskwierających upałów. Wydaję mi się, że to jest ich wyjątkowa mentalność, oryginalna cecha, która wypływa z wnętrza ich serc, jest ona bardziej bezinteresowna aniżeli nastawiona na turystę. Czego może być najpiękniejszym dowodem ofiarowywana mi pomoc, za którą prawie nikt nigdy nie chciał żadnych pieniędzy.

 

SONY DSCGruzja , kraj wolnych, doceniających  swój byt ludzi, teren malowniczych , urzekających gór, ze szczytem Kazbek na czele.  Tbilisi , środowisko wielu tajemnic, rozrywek, bogatych ulic, sklepów. Kontrastujące z biednymi, odrapanymi kamienicami, ubogimi slumsami i przytulnymi , barwnymi targami, oferującymi niemalże wszystko. Miasto z usytuowanym w samym centrum –  placem „Busha”,  nazwanym na cześć wizyty sprzed kilku laty tego Prezydenta. Stolica wraz ze słynną aleją Szoty Rustawelego, dostosowaną do Europejskich standardów i mająca za cel sprostać wymaganiom przybywającym, rozpieszczonym turystom z Europy.

 

To kraj niezwykle zbliżony historią do Polski, państwo Kaukazu, które przyciąga jak magnez każdego, kto choć raz w nim był. 

 

Małgosia  Ciąpała

Gruzja3

newsletter

newsletter

syberia

" Drugiego dnia podróży, do naszego wagonu wsiadła spora ekipa rosyjskich poborowych. Oprócz tego, że w mundurach i z wiktem i oprzyrządowaniem wojskowym, to niewiele się wyróżniali. Oczywiście..."

więcej

syberia

"Jedziemy, jedziemy (...) . Nikt się za specjalnie nie integruje, turystów nie ma w naszym wagonie w ogóle. Za to klimat robią rosyjskie hity ludowe lecące z nieściszanego głośnika. Wziąłem ze sobą swoją muzykę, ale w tym pociągu chyba jej nie posłucham..."

więcej

SONY DSC

"Idąc do kolejnych świątyń, przyłączyli się do nas tubylcy, oferując pomoc w oprowadzaniu. To bardzo powszechne...Jeden chłopiec jednak zrobił na mnie wrażenie. Nie wiem, ile mógł mieć lat, może 10-12, świetnie mówił po angielsku i francusku...."

więcej

zdjęcia45

System szkoły togijskiej różni się bardzo od systemu polskiego szkolnictwa. Jest on na pewno na dużo niższym poziomie, ale na tyle, na ile „potrafi”, tak sobie radzi. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, by dzieci w Afryce miały dostęp do szkoły...

więcej

afryka2

Wyprawa do Afryki - czyli Muzungu wokół Jeziora Wiktorii - CZĘŚĆ II. Kolorowy kurz dalej wdzierał się przez brakujące szyby i malował wszystkich pasażerów, zwłaszcza tych siedzących z przodu. Zęby od tego zgrzytały, a ślina przybierała gęstość czekolady...

więcej