Strona główna » Blog » 1. Wyobrażenia, marzenia i pierwsze chwile w Meksyku

1. Wyobrażenia, marzenia i pierwsze chwile w Meksyku

Meksyk | Relacje z podróży
1. Wyobrażenia, marzenia i pierwsze chwile w Meksyku

Spis treści

W podróży do Królowej Meksyku

Meksyk – trzecie co do wielkości państwo Ameryki Północnej. Kraj, w którym czas płynie innym rytmem, gdzie na współczesną kulturę i obyczaje mają wpływ prekolumbijskie cywilizacje. Meksyk – kraj pięknych, uprzejmych ludzi, którzy w większości borykają się z biedą i ubóstwem. Kraj barwnych strojów, rytmicznej muzyki, innego niż polskie jedzenia. I w końcu najważniejsze Meksyk – kraj Matki Bożej z Guadalupe. To na Jej zaproszenie odpowiedziała grupa pielgrzymów z naszej parafii, którzy wraz z ks. proboszczem i ks. Kamilem, 27 lutego 2020 roku wyruszyli w podróż życia, aby móc pokłonić się Królowej Meksyku. Organizatorem pielgrzymki było biuro podróży Matteo Travel.
Pątnicy zebrali się o godz. 4.00 nad ranem na warszawskim lotnisku im. Fryderyka Chopina. Dokończenie wszelkich formalności, ostanie ustalenia i… czas na odprawę.  Czterdziestopięcioosobową grupę stanowili ludzie w różnym wieku, o różnych zainteresowaniach i doświadczeniach życiowych. Różnorodność grupy spoiło pragnienie stanięcia twarzą w twarz z Matką Bożą z Guadalupe i poznanie tak bardzo oddanego Jej i św. Janowi Pawłowi II kraju.
Godz. 6.45 – wówczas rozpoczęła się przygoda życia. Lot odbywał się z przesiadką w Paryżu. Stolica Francji powitała przybyszów deszczem i chłodem. Było szaro, buro i ponuro. O romantycznym Paryżu można było jedynie pomarzyć. Widok skąpanych w strugach deszczu samolotów nie napawał optymizmem. Druga część lotu wydawała się trwać w nieskończoność. Kamil, jeden z najmłodszych pielgrzymów, z uśmiechem wspomina podróż.
– Lecieliśmy, lecieliśmy i lecieliśmy. Końca nie było widać. Wrażenie zrobiła na mnie Grenlandia, nad którą przelatywaliśmy, ale też terytorium Stanów Zjednoczonych – powiedział.
Po kilkunastu godzinach w końcu ogromny samolot Air France wylądował w Porcie Lotniczym im. Benita Juáreza w Mieście Meksyk, stolicy kraju. Tam na pielgrzymów czekała przewodniczka i autokar, który utrudzonych drogą Polaków zawiózł do hotelu.
Inny świat
Przed wylotem do Meksyku wiele można na temat tego kraju, ich kultury i tradycji przeczytać. Szereg książek, przewodników a nawet internetowych relacji dokładnie opisuje bogatą historię tego kraju. Jednak dopiero na miejscu wszystkie przeczytane słowa nabierają znaczenia. O tym przekonali się pielgrzymi już pierwszego dnia pobytu w Mexico City. Dzień rozpoczął się od Mszy św. sprawowanej w urokliwym, niedużym kościele pw. Matki Bożej na kolumnie, znajdującym się nieopodal ogromnej Katedry Metropolitarnej. W tej największej barokowej świątyni w całym Meksyku znajduje się figura Chrystusa od Trucizny. Tuż obok świątyni postawiono niezwykle wymowny pomnik bliskiemu sercu każdego Polaka – św. Jana Pawła II. Dlaczego wymowny? Zrobiony jest bowiem z kluczy, które Meksykanie przynosili, jako wyraz wdzięczności i symbol, że Papież z Polski miał klucze do ich domów i serc. Pomnik powstał jako wotum wdzięczności już po śmierci Ojca Świętego. Św. Jan Paweł II jest autentycznie kochany przez Meksykanów. Jest im bliski, darzą go ogromnym szacunkiem i czcią. Kult świętego Papieża jest mocno rozwinięty, o czym świadczą jego liczne pomniki i wizerunki, znajdujące się w każdym meksykańskim miasteczku.
Spacer po historycznej części Miasta Meksyk rozpoczął się z Placu Zócalo, głównym placu miejskim w mieście. Po krótkim spacerze pielgrzymi wraz z przewodniczką Joanną dotarli do świątyni azteckiej Templo Mayor. Jest to miejsce, gdzie znajdowała się wyspa, na której utworzono dzisiejsze Mexico City. Jego ruiny podziwiali z tarasu widokowego. Ogromne wrażenie robiła makieta, która prezentowała założone przez Azteków na tym terytorium miasto. Patrząc na idealnie wybudowane poletka, które wyglądały jak kawałki czekolady, sieć kanałów służących do transportu i przemieszczania się a nawet mosty zwodzone i ogromne świątynie, można sobie uświadomić bogactwo i poziom rozwinięcia azteckiej cywilizacji. Równie bogata jest historia całego Meksyku. Ta została wymalowana na potężnych muralach, które znajdują się w Pałacu Narodowym, dzisiejszej siedzibie administracyjnej prezydenta Meksyku. Po ogromnej dawce historii, przyszedł czas wolny na osobiste zapoznanie się z centrum miasta. Plac Zócalo wypełniony był barwnymi kramikami, gdzie sprzedawcy z całego kraju prezentowali swoje wyroby. Chętnie częstowali słodyczami, różnymi przekąskami i napojami. Głośni, radości, ale przede wszystkim niezwykle uprzejmi. Dzień pełen wrażeń kulturowo-historyczno-smakowych zakończył się rejsem po jednym z prehistorycznych kanałów Xochimilco, przez Azteków nazywanym „Miejscem Kwiatów”. Nazwa ta jest nawiązaniem do upraw kwiatów i warzyw, które znajdowały się na przycumowanych trzcinowych tratwach. W ten sposób przypominały one pływające ogrody. Xochimilco pozwala odpocząć, zrelaksować się i oderwać od zgiełku wielomilionowej metropolii, jaką jest Mexico City. Barwne, wręcz bajkowe gondole, śpiew mariachi, meksykańskie jedzenie i słońce przypieczętowały dzień.

 

 

Copyright © 2026 Biuro Podróży Matteo Travel. Wszelkie prawa zastrzeżone.