

Zobaczyliśmy już jedną z twarzy Afryki, jutro wyjeżdżamy z Nairobi. Centrum tego miasta, jak większość stolic świata jest nowoczesne. Co prawda nie można porównywać go z Nowym Jorkiem, Paryżem czy Londynem, ale styl tych miast ujednolica się. Jakiś globalizacyjny standard musi i tutaj zawitać. Jednak pozostaje zawsze ta różnica, że w Kenii takie miasto jest jedno. Ludzie ubrani są po europejsku czy amerykańsku, nie wiem jakie określenie pasuje tutaj lepiej. Nie widać nic regionalnego nawet z okien autobusu przejeżdżającego przez biedne dzielnice, targowiska i miejsce warsztatów stolarskich czy samochodowych ustawionych na zewnątrz lub w małej lepiance przy samej drodze. Rzuca się też w oczy mnóstwo siedzących tubylców, a obok nich warsztaty i miejsca pracy usługowej. Nie chcę skrajnie myśleć, ale obserwując taką sytuacje i wygląd tych dzielnic wszystko idzie zrozumieć.
Wieczorem poszliśmy do hotelowej restauracji, sprawiała wrażenie przeciętnej albo poniżej przeciętnej. Ta druga opinia stąd, że kiedy zapytałem o menu to kelner wymienił „chiken i chipsy”. „I tyle?” – zapytałem. „Tak” – odpowiedział mi z wielką oczywistością. No to z tego wybrałem „chikena i chipsy”. Była to bardzo duża i naprawdę sycąca porcja. Ciekawe było to, że przed jedzeniem podszedł do nas kelner z wanienką, mydłem i dzbankiem z ciepłą wodą. Domyśliliśmy się, że służy to do obmycia rąk, co skrupulatnie wykorzystaliśmy. Okazało się to o tyle potrzebne, że do jedzenia nie otrzymaliśmy sztućców, tylko miały nam do tego wystarczyć nasze palce. Powiem szczerze, bardzo nam smakowała kolacja jedzona tymi prywatnymi sztućcami. Kupiliśmy też przejściówkę do prądu, bo gniazdka tam mają angielskie. Godzinka przed Internetem i wiadomość, że naszym nowym prezydentem jest Pan Bronisław Komorowski. Mam nadzieję, że ta informacja otrzymana w Nairobi, będzie miała jakieś symboliczne znaczenie. Zinterpretuję to sobie po jakimś czasie pełnienia przez niego urzędu i po bliższym poznaniu przeze mnie wschodniego wybrzeża Afryki.



Ciasteczka na tej stronie
Używamy ciasteczek niezbędnych, żeby strona działała. Za Twoją zgodą włączymy też te, które pokazują mapę dojazdu i odcinki podcastu oraz pomagają nam liczyć odwiedziny. Zgodę możesz w każdej chwili zmienić. Szczegóły w polityce prywatności i na stronie o ciasteczkach.
Twoje zgody
Niezbędne
zawsze włączonePotrzebne, żeby strona działała: zapamiętanie tej decyzji, bezpieczeństwo formularzy, wydajność. Bez nich nie da się wysłać zapytania ani zgłoszenia rezerwacji.
Mapa dojazdu do biura (Google) i odcinki podcastu (Spotify). Te serwisy zapisują dane na Twoim urządzeniu i widzą, że oglądasz tę stronę.
Liczenie odwiedzin i tego, które wyjazdy oglądacie najczęściej. Pomaga nam układać ofertę. Nie używamy tego do reklam.