Strona główna » Blog » 1. Namaste – czyli dzień dobry Indiom i Nepalu

1. Namaste – czyli dzień dobry Indiom i Nepalu

Indie | Relacje z podróży
1. Namaste - czyli dzień dobry Indiom i Nepalu

Spis treści

Kraj pełen kolorów i kontrastów

Piątek  03.07.2009 r. Trudno jest pisać na tej hinduskiej klawiaturze bo polskie literki są tylko podolepiane…

A u nas… Dzisiaj wypadliśmy z hotelu w Delhi i pojechaliśmy na dworzec – syf dodaje klimatu- szukać „PKS-u” do Riszikesz. Stałem chyba z godzinę przy kasie żeby powiedzieli mi, że bilety u kierowcy. Kiedy poszedłem szukać autobusu, on odjeżdżał, ale że jesteśmy tutaj jako biali ogromną atrakcją zaczekali na nas i tak nieświadomi, bez śniadania, w okrutnie porozbijanym i wiekowym autobusie spędziliśmy siedem godzin a w dodatku w pirackiej jeździe. Uwierz, że wasza Bova w Grecji to cud techniki i nowoczesność wobec naszego trzybiegowego busa, ale co najważniejsze i tak nie dojechaliśmy nim do celu bo 20 km przed Riszikesz zepsuł się, wiec dojechaliśmy niezastąpioną tutaj rikszą tym razem nieco większą. Poznaliśmy w niej Australijkę która przyjechała do Indii z Wrocławia. Miasteczko jest u podnóża Himalajów i jest to światowe centrum jogi. Wszędzie świątynie i nauki jogi. No i oczywiście Ganges i ablucje hinduskie. Przed chwilą weszliśmy na imprezę do Krisznowców – niezła jazda. A nie wiem czy my tutaj dla hindusów nie jesteśmy większą atrakcją niż cokolwiek innego? Wybacz, że z błędami, ale nie będę tego poprawiał. Pogoda dopisuje i jest OK. Oby tak dalej. Idę kupić jakiejś wody i Cole, żeby popić Whisky.

Copyright © 2026 Biuro Podróży Matteo Travel. Wszelkie prawa zastrzeżone.