

„Via Dolorosa” czyli Droga Krzyżowa w Jerozolimie to ciąg wąskich uliczek i umieszczone przy nich dziewięć stacji Męki Pańskiej.
Tradycja wędrowania śladami Chrystusa sięga 326 roku. Wówczas to bowiem matka cesarza Konstantyna, św. Helena, przybyła do Jerozolimy odszukać resztki krzyża i Grób Pański. Wtedy też powstały stacje Drogi.
Jego forma w ciągu wieków ulegała ewolucji. Początkowo chrześcijanie wędrowali po tych miejscach, które były im znane jako związane z Chrystusową męką. Rozpoczynali pielgrzymowanie od Ogrodu Oliwnego, następnie udawali się do pałacu Kajfasza
Tak było od V do VIII wieku. Po inwazji muzułmanów trzeba było zmienić tę trasę, ponieważ wyznawcy Allaha nie zgadzali się, aby chrześcijanie odprawiali swoje nabożeństwa na zajętym przez nich terenie. Przesunięto więc trasę wędrowania i poprowadzono ją poprzez chrześcijański Syjon. Kolejnej zmiany dokonano po roku 1172, gdy odkryto ruiny twierdzy Antonia. Zidentyfikowano je jako miejsce stacjonowania Piłata na czas Święta Paschy. W XIV wieku franciszkanie opracowali trasę pielgrzymkową, która częściowo pokrywała się z dzisiejszą, ale jej początek znajdował się przy Grobie Świętym. Po prawie dwóch stuleciach kolejną zmianę wymusili pielgrzymi z Europy, którzy pragnęli wędrować zgodnie z opisem wydarzeń w Ewangelii, kończąc w miejscu ukrzyżowania.
Obecna Via Dolorosa ma 660 m długości (licząc od miejsca skazania do miejsca egzekucji). Uważa się, że jest podobna do tej, którą szedł Jezus, choć nie jest dokładnie tą samą. W ciągu wieków powstawały nowe budynki, zmieniał się układ ulic. Poziom miasta przez dwa tysiące lat podniósł się o średnio 12 metrów.



Ciasteczka na tej stronie
Używamy ciasteczek niezbędnych, żeby strona działała. Za Twoją zgodą włączymy też te, które pokazują mapę dojazdu i odcinki podcastu oraz pomagają nam liczyć odwiedziny. Zgodę możesz w każdej chwili zmienić. Szczegóły w polityce prywatności i na stronie o ciasteczkach.
Twoje zgody
Niezbędne
zawsze włączonePotrzebne, żeby strona działała: zapamiętanie tej decyzji, bezpieczeństwo formularzy, wydajność. Bez nich nie da się wysłać zapytania ani zgłoszenia rezerwacji.
Mapa dojazdu do biura (Google) i odcinki podcastu (Spotify). Te serwisy zapisują dane na Twoim urządzeniu i widzą, że oglądasz tę stronę.
Liczenie odwiedzin i tego, które wyjazdy oglądacie najczęściej. Pomaga nam układać ofertę. Nie używamy tego do reklam.